Leibnitz

Zanim jednak odrzuci się taką ideę nadczłowieka jako niemoralną, warto przypomnieć sobie, że Leibniz głosił, iż żyjemy w najlepszym ze światów, dla Spinozy świat był Bogiem, a teologia nadal potrzebuje teodycei, aby usprawiedliwić Boga, istotę doskonale miłosierną, ze zła w świecie. W ujęciu Nietzschego wolna wola nadczłowieka wyrażała się także w wolności wobec moralności, którą podzielił na moralność panów i moralność niewolników. Dla zwykłych ludzi rozróżnienie między dobrym a złym jest zasadniczo proste - złe jest to, co zadaje mi ból, co zmusza mnie do wysiłku i walki. Dobro jest ulgą w cierpieniu, spokojem. Cechą charakterystyczną moralności niewolniczej jest resentyment, uraza wobec świata, żal do życia, które nie spełnia oczekiwań. Z kolei moralność panów cechuje tylko jedna zasada – dobrem jest wszystko, co wzmacnia, służy, daje poczucie siły, złe zaś wszystko to, co wolę mocy osłabia. Warto znów nadmienić, że ta, jak wiele innych, teoria Nietzschego została uproszczona i wypaczona przez nazistów, którzy założyli, że moralność panów daje im prawo do rządzenia życiem i śmiercią ras niższych. Podsumowując możemy zauważyć, że Nietzsche oparł swoją teorię na temat wolnej woli głównie na rozgraniczeniu pomiędzy zwykłymi ludźmi a nadludźmi, którym ta wola przysługuje niejako „odgórnie”.